Tuning wizualny

Tuning VW Golf.

Wszystkie zabiegi, które mają na celu zmianę wyglądu samochodu, jego stylistyki możemy nazwać tuningiem optycznym. Poprzez modyfikowanie już istniejących i dokładanie nowych elementów karoserii, nadają one autu indywidualny wygląd. W odróżnieniu od mechanicznego, tuning optyczny nie poprawia jednak osiągów pojazdu, a często wręcz je pogarsza. Choćby dlatego, że dodatkowe elementy zwiększają opór powietrza czy zmniejszają moc, wymagając więcej zasilania (np. dodatkowe światła).

Na tuning optyczny składa się m.in. wymiana reflektorów (np. na popularne ksenony), lub zmiana koloru ich kloszy (np. białe kierunkowskazy), przerabianie atrapy chłodnicy (m.in. poprzez wstawienie w jej miejsce aluminiowej siatki lub elementów z pleksi) czy też zmiana końcówki wydechu na aluminiowy o dowolnym kształcie (okrągły, trójkątny, trapezowaty itp.), podwójny lub pojedynczy.

Jeśli chodzi o ten ostatni, to istnieją nawet specjalne nakładki na rurę wydechową, które świecą w wybranym kolorze podczas pracy silnika. Jednak w Polsce ich używanie może spowodować problemy z policją, gdyż stanowią one niejako dodatkowe oświetlenie pojazdu, nie ujęte w przepisach.

Tuning VW Golf.

Tuningiem optycznym (w tym przypadku raczej dźwiękowym) może być także montaż sportowego tłumika - czyli czynność typowo mechaniczna - jeśli nie wiąże się on z modyfikacją silnika.


Najpopularniejszym i najczęściej podejmowanym zabiegiem jest zamiana zwykłych felg stalowych na tzw. alufelgi. Zadbane (czyste i lśniące) znacznie uatrakcyjniają one wygląd samochodu, a do tego pozwalają na używanie większych i szerszych opon.

Kolejnym wdzięcznym dla wszelkich przeróbek elementem są zderzaki. Można w nich chociażby wycinać otwory i wypełniać je aluminiową siatką, albo dokładać nowe elementy obniżając, rozszerzając, wydłużając i na wszelkie możliwe sposoby zmieniając kształt oryginałów.

Kiedy już zmodyfikujemy zderzaki auto może wyglądać z boku trochę "niespójnie". Sposobem na to jest dołożenie tzw. progów, które będą swoistym "łącznikiem" pomiędzy przerobionymi tyłem i przodem auta. Warto jednak wziąć pod uwagę stan naszych dróg i nie instalować dodatkowych elementów zbyt nisko.


Tuning Porsche Cayenne.

Do wielu marek istnieją specjalne zestawy tuningowe, składające się z elementów dopasowanych do danego samochodu (lampy, progi, spojlery itp.). Są jednak z nimi dwa zasadnicze problemy. Pierwszy to cena, a drugi - masowa produkcja, która nie sprzyja zindywidualizowaniu naszego pojazdu.

Do robienia rozmaitych dokładek najczęściej wykorzystuje się różnego rodzaju laminaty, które są skrawane, łączone, przycinane tak, aby pasowały do danego auta, a jednocześnie nadawały mu pożądany kształt.

Kiedy już osiągniemy zamierzoną linię naszego samochodu, warto dopełnić efekt odpowiednim malowaniem. Pomijając lakierowanie w kilku kolorach - zależnie od fantazji właściciela - popularne jest malowanie klamek, lusterek i listew bocznych (o ile nie zostały usunięte) pod kolor karoserii.


Jednak zanim zaczniemy jakiekolwiek modyfikacje naszego auta, najpierw wszystko dokładnie zaplanujmy. Chodzi bowiem o to, by samochód tuningować z głową, a nie dorzucać do niego wszystko co się da, bez poczucia jakiejkolwiek estetyki.

Tuning Porsche Cayenne.

Nie dodawajmy np. elementów, które prawie suną po nawierzchni, bo je szybko urwiemy. Nie róbmy z samochodu czołgu, pogrubiając i poszerzając go ze wszystkich możliwych stron. Nie instalujmy dziesiątków świateł, bo pożytku z nich żadnego (chyba, że zamierzamy upodobnić pojazd do świetlika), a obciążenie akumulatora znaczne i takież zagrożenie oślepieniem innych uczestników ruchu.

Róbmy wszystko "ze smakiem", bo inaczej nasze auto - zamiast wyglądać niepowtarzalnie, przyciągać wzrok i budzić zazdrość innych kierowców - będzie wyglądać groteskowo i przyciągnie jedynie fotografów robiących zdjęcia na strony prezentujące "wiejski tuning". Chociaż, z drugiej strony, o gustach podobno się nie dyskutuje, więc najważniejsze, by samochód podobał się przede wszystkim jego właścicielowi.